Hlehle Blog

Z notatnika wędkarza …

Majówka w Słowenii – Soca oraz Idrijca

Marmurek

Marmurek

Jako że zbliżający weekend zapowiada się wyjątkowo niewędkarski, pozostało mi jedynie powspominać poprzednie wyprawy, jak chociażby majówkę w Słowenii.

Tamten weekend majowy (3 i pół dnia łowienia) spędziliśmy we czterech (ja, Tomi, Irek i Maciek) w Słowenii.
Pierwszy dzień łowiliśmy na rzece Idrijca a pozostałe trzy na rzece Soca.
Krajobrazy zapierały dech w piersiach. Od dawna planowałem połowić w tym kraju i dużo sobie obiecywałem. Nie rozczarowałem się – było pięknie!
Ryby, jak na tamtejsze standardy, nie dopisały, ale i tak wróciliśmy zadowoleni. Każdego dnia łowiliśmy po kilka pstrągów tęczowych w granicach 40-55 cm, trafiały się trzy brzany 40-45 cm, jakieś lipaski ~40cm oraz jeden pstrąg marmurkowy oraz jedna hybryda.
Większość ryb została złowiona na streamery, ale było też kilka na suchą muchę oraz nimfy.
Poholowaliśmy sobie zdziczałych tęczaków, a jak wiadomo jest to ryba, która dostarcza olbrzymich emocji i praktycznie non stop skacze. Wbrew pozorom nie było łatwo połowić. Woda miała kilka metrów przejrzystości, a ryby nie raz były kłute (presja jest duża), więc już na sam widok spływającego sznura pierzchały w popłochu. Podejść blisko też się nie dało, ponieważ każda próba kończyła się wypłoszeniem wszystkiego co żywe w wodzie. Trochę to przypomina łowienie w Nowej Zelandii, ale w Słowenii jednak zawsze jest sporo ryb, które niedawno były wpuszczane, więc są znacznie … głupsze.

Krótkie podsumowanie

To mały kraj i nieduże rzeki. Można przemieszczać się dość szybko pomiędzy nimi w razie jakby któraś zbrudziła się po deszczach.

Spaliśmy w jakimś lokum nad Idrijcą – 40 Euro za noc ze śniadaniem i obiadokolacją. Niezbyt tanio, ale już na miejscu znaleźliśmy kwatery za 15 Euro od osoby (bez wyżywienia) i następnym razem pewnie w nich będziemy nocować.
Odległość z Warszawy to 1100 km.
Licencje: 54 euro dniówka, 146 za 3 dni. Obejmują region Tolmin, czyli dużą cześć Soczy i dolną Idrijcę, a także kilka innych dopływów (Baca, Tolmienka itd.)

Całkowity koszt na osobę wyszedł mniej więcej 1600-1700 pln.

Drogo i niedrogo. W pewien sposób jest to taka namiastka Nowej Zelandii. Krajobrazy równie urokliwe, ale niestety wody są znacznie bardziej zdeptane, a ryby nie tak dzikie. Z drugiej strony do Nowej Zelandii nie pojedziemy za 2 tysiące złotych. Coś za coś …

Soca_wmsoca2_wmsoca3_wmhol_wmteczak_wmteczak2_wmteczak3_wmmarmur_wmmarmur2_wm

Tags:

hlehle

About

Wędkarstwo moja pasja - cóż za banał! Nie zmienia to faktu, że ten banał dokładnie opisuje stan mojego umysłu :) Dodatkowo do niedawna, każdą wolną chwilę poświęcałem jeszcze na sport, ale organizm nie jest niezniszczalny i z wiekiem kontuzje skutecznie wybiły mi z głowy intensywne treningi. Żeby się nie nudzić podczas rehabilitacji , postanowiłem powrócić do pisania ... tak to też lubię robić ;) ... i tak o to powstał ten blog.

View all posts by

Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczka). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z ciasteczek. Więcej informacji

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z "ciasteczek". "Ciasteczka" używane są w celu dostosowania zawartości stron internetowych do preferencji użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych. Używane są również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika.

Zamknij