Hlehle Blog

Z notatnika wędkarza …

Boleniowa jatka jak za dawnych czasów

Rybostan w naszym kraju jest w stanie opłakanym, a Wisła to już zupełny trup. Dlatego nie raz łapię się na tym, że zastanawiam się jak by to było jakbym przeniósł się w czasie w przeszłość, ale posiadając obecną wiedzę. Wy też macie takie marzenia?

Coś takiego wydarzyło się ostatnio – wyskoczyłem z kolegą na kilka porannych godzin, aby połowić boleni w zgrupowaniu uklei i trafiliśmy na jatkę jak sprzed 10 czy 20 lat. Różnica była taka, że ryby nie były łatwe do przechytrzenia, ale w końcu udało mi się wstrzelić w przynętę i prowadzenie. Brań miałem bardzo dużo, ale większości nie udało mi się zaciąć, a kilka ryb mi spadło. Ostatecznie wyholowałem 6 boleni (dwie sztuki 50+ i cztery sztuki 65+). Wszystkie uderzyły w różnego rodzaju gumy. Na woblery i żelastwo nie zaliczyłem brania.

Kolega miał mniej szczęścia i nie udało mu sie wpasować w gusta rap tego dnia. Złowił jedynie jedną sztukę.

Łowiliśmy jedynie pół dnia i niewiele zabrakło do złowienia bolenia 70-centymetrowego, a tym samym zdobycia punktu w Hlehle Challenge. Może następnym razem?

_bolenie_6

_bolenie_4

_bolenie_5

Tags:

hlehle

About

Wędkarstwo moja pasja - cóż za banał! Nie zmienia to faktu, że ten banał dokładnie opisuje stan mojego umysłu :) Dodatkowo do niedawna, każdą wolną chwilę poświęcałem jeszcze na sport, ale organizm nie jest niezniszczalny i z wiekiem kontuzje skutecznie wybiły mi z głowy intensywne treningi. Żeby się nie nudzić podczas rehabilitacji , postanowiłem powrócić do pisania ... tak to też lubię robić ;) ... i tak o to powstał ten blog.

View all posts by

4 komentarze

  1. Sebastian.K says

    O tym co by było gdybym przeniósł się w przeszłość z obecnym sprzętem i wiedzą myślę przynajmniej raz w tygodniu.

    Pozdrawiam 🙂

    • hlehle
      hlehle says

      Namiastkę tego marzenia można poczuć, gdy wyjeżdżamy zagranicę. Co dobitnie pokazuje w jakim gównianym stanie jest polski rybostan…

  2. Kamil Z. says

    Super łowienie. Gratulacje! Po takich dniach, aż chce się wracać nad rzekę 😉
    6 bolków jednego dnia. Nie wiem, ile swojej rzeki musiałbym „zrobić” żeby wykręcić taki wynik na pojedynczym wypadzie. Że o odpowiedniej aktywności rapiszonów nie wspomnę 😉

  3. siwypike says

    Pięknie Danielu 😉 Szkoda tylko, że takie dni trafiają się raz w roku.

Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczka). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z ciasteczek. Więcej informacji

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z "ciasteczek". "Ciasteczka" używane są w celu dostosowania zawartości stron internetowych do preferencji użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych. Używane są również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika.

Zamknij