Hlehle Blog

Z notatnika wędkarza …

‘Kołowrotki’

Posezonowy przegląd kołowrotków 2016

W lutym nadszedł czas na posezonowy serwis kołowrotków. Postanowiłem skorzystać z usług nowego serwisanta i trochę ryzykując zaniosłem mu reklamówkę młynków. Znalazły się w niej także maszynki, które skazałem już jakiś czas temu na straty. Byłem mocno zaskoczony, gdy okazało się, że niektóre udało się zreanimować i np. taka Daiwa Tierra myślę całkiem dzielnie będzie… Read More

Ryobi Zauber CF 3000 – recenzja i testy

Ryobi Zauber CF 3000 użytkuję już ponad rok i moja opinia jest bardzo pozytywna. Za w miarę niedrogą cenę możemy stać się posiadaczami kołowrotka, który jest solidnie wykonany, nie psuje się i jest przyjemny w użytkowaniu. Co prawda nie poddawałem go ekstremalnym obciążeniom, ale z drugiej strony większość kołowrotków w mojej stajni nie wytrzymuje zbyt… Read More

Daiwa Certate 3500 – recenzja i testy

Kołowrotek Daiwa Certate 3500 – czyli nadszedł czas na większy kaliber, w końcu sezon sumowy tuż tuż… Kołowrotek zakupiłem w roku 2010 pod kątem ciężkiego łowienia. Planowałem nim łowić sumy z ręki. Zadania stawiane przed tym kręciołem były bardzo wymagające, więc stąd wybór konstrukcji o sporej renomie. Wyplułem się z kasy konkretnie (1100 pln), ale… Read More

Recenzja kołowrotka Daiwa Luvias 2500R

Kołowrotek Daiwa Luvias 2500R posiadam kilka sezonów, ale używam go praktycznie tylko podczas łowienia pstrągów. Kilka razy zastosowałem go do lekkiego opadu. Wychodzi na to, że wielkim obciążeniom nie został poddany. Co prawda czochranie po krzaczorach i bagniskach też może dać trochę w kość, ale nigdy nie został podtopiony czy wrzucony w piach czy muł.… Read More

Recenzja kołowrotka Daiwa Caldia 3000x

Kołowrotka Daiwa Caldia 3000x używam ponad 3 sezony. Nabyty z myślą o wiślanym łowieniu, czyli sandacze w nocy oraz jesienne łowienie z opadu, plus bolenie i kleniojazie. Co prawda miałem kiepskie doświadczenia po Daiwa Tierra, ale postanowiłem dać jeszcze jedną szansę tej firmie.

Recenzja kołowrotka Daiwa Regal 3000

Kołowrotek Daiwa Regal kupiłem około 5 lat temu. Kosztował mnie wtedy poniżej 200 pln. Nie liczyłem na wiele, ale potrzebowałem go na szybko, ponieważ Tierra odmówiła mi posłuszeństwa. Regal nie tylko mnie nie rozczarował, ale wręcz miło zaskoczył.

Recenzja kołowrotka Daiwa Ścierra … tzn. Tierra

Pierwszym kołowrotkiem, który chciałbym opisać jest Daiwa Tierra, którą kupiłem jakieś 7-8 lat temu w Stanach. To był wtedy mój najdroższy kołowrotek (100$), więc dużo po nim oczekiwałem. Pierwsze wrażenia były rewelacyjne – dość lekki, pięknie pracował, precyzyjny hamulec. Czego chcieć więcej? Ano proste – niezawodności! Tutaj pojawił się problem

Czym kręcę?

Jak już pewnie zauważyliście mam „talent” do porządnego testowania butów do brodzenia, a w zasadzie do zachodzenia ich w dość krótkim czasie. Umiejętność ta obejmuje także inny sprzęt wędkarski – potrafię na przykład zamordować kołowrotek w 2-3 miesiące. Pytanie, czy to ja mam taki dar, czy może taki szmelc trafił w moje ręce?

Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczka). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z ciasteczek. Więcej informacji

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z "ciasteczek". "Ciasteczka" używane są w celu dostosowania zawartości stron internetowych do preferencji użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych. Używane są również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika.

Zamknij