Hlehle Blog

Z notatnika wędkarza …

Klątwa pierwszego rzutu

Wierzycie w klątwę pierwszego rzutu? A może jej nie znacie? Chodzi w skrócie o to, że jeśli złowimy rybę w pierwszym rzucie, to jest to zły omen i prawdopodobnie wyniki tego dnia będą do … dupy. Może to przypadek, ale mi się to sprawdza. Nie inaczej było tym razem …

Dawno nie byłem na Wiśle i postanowiłem wyciągnąć kolegę na poszukiwanie ostatnich sandaczy. Prognoza pogody zapowiadała sandaczową aurę. Niestety nie było idealnie, ponieważ cały dzień miała towarzyszyć nam mgła, a ja akurat zawsze miałem słabe wyniki podczas mgły.

Rozpoczęcie łowienia było mocno zaskakujące – pierwszy rzut, kilka podbić gumy i BUM ! Szybko wyczułem, że mam sensowną rybkę na kiju i poprosiłem kolegę o rozłożenie podbieraka. Po kilku sekundach wylądował w nim przyzwoity szczupak. Mocne rozpoczęcie! Kolega oczywiście skomentował to zdarzenie i wspomniał o klątwie pierwszego rzutu. Następne rzuty jednak nie zapowiadały klęski, ponieważ dość szybko zaliczyłem następne branie i po (prawie) udanym zacięciu na kiju poczułem na prawdę dużego sandacza. Niestety ryba szybko spadła i … to było wszystko co wydarzyło się tego dnia. Nic więcej nie złowiliśmy.

I jak tu nie wierzyć w klątwę pierwszego rzutu? 😉

Tags:

hlehle

About

Wędkarstwo moja pasja - cóż za banał! Nie zmienia to faktu, że ten banał dokładnie opisuje stan mojego umysłu :) Dodatkowo do niedawna, każdą wolną chwilę poświęcałem jeszcze na sport, ale organizm nie jest niezniszczalny i z wiekiem kontuzje skutecznie wybiły mi z głowy intensywne treningi. Żeby się nie nudzić podczas rehabilitacji , postanowiłem powrócić do pisania ... tak to też lubię robić ;) ... i tak o to powstał ten blog.

View all posts by

7 komentarzy

  1. Pisarz says

    Te wędkarskie przesądy . Mam kolegę który twierdzi ,że jak wyjmie z bagażnika najpierw lewy woder , to już wie że nic nie złowi.Kiedyś poradziłem mu , żeby woził dwa prawe. Pierwszy rzut też można tak wykonać tak ,żeby na pewno nic nie złowić.

    • hlehle
      hlehle says

      Haha no tak. Muszę to zapamiętać i pierwszy rzut oddawać na piach 😀

  2. wujek says

    Gorsza od klątwy pierwszego rzutu jest klątwa bez brania, kiedy po całym dniu spływamy na pusto.

  3. krzyko says

    Fajny kaczor Danielu a co do klątwy ,jest ona bardzo przydatna w wytłumaczeniu sobie dlaczego nic więcej nie złowiliśmy.Myślę że na rybnych łowiskach występuje ona znacznie rzadziej niż na Wiśle //lol.A tak z ręką na sercu to wierzę w nią i wiele innych jej podobnych.

    • hlehle
      hlehle says

      Trochę tak jest , że na rybnych łowiskach wygląda to inaczej. Kolega przypomniał, że na przykład kiedyś na jednej zagranicznej zaporówce złowił sandacza w pierwszym rzucie i potem chyba ze dwie godziny nie mieliśmy brania 😀

  4. Jarek says

    Klątwa tw występuje powszechnie, co zostalo wielokrotnie dowiedzione:) Niestety jakos po tej pierwszej rybce nigdy nie udało się spakować i wrócić do domu…

    • hlehle
      hlehle says

      Pewnie, że nie można się pakować. W końcu kiedyś może zdarzyć się wyjątek potwierdzający regułę i ryby będą brały od pierwszego do ostatniego rzutu 🙂

Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczka). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z ciasteczek. Więcej informacji

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z "ciasteczek". "Ciasteczka" używane są w celu dostosowania zawartości stron internetowych do preferencji użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych. Używane są również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika.

Zamknij