Hlehle Blog

Z notatnika wędkarza …

Pierwsze poważniejsze okonie z lodu

No i połknąłem haczyk – bardzo mi się poprzednim razem spodobało 🙂 Dlatego odliczałem dni i godziny do następnego wypadu. Presja wędkarska podczas karasiowego wyjazdu skutecznie mnie zniechęciła do poprawki na tym samym zbiorniku, więc namówiłem kolegę aby wybrać się na jakieś nowe łowisko. Jak było? Baaaardzo fajnie i kameralnie. Masę wody do obławiania i mała konkurencja. No i najważniejsze – ryby dopisały !
Kumpel szybko rozpoczął … jazgarzem i poprawił mini-okonkiem. Po jakimś czasie i ja przywaliłem pasiaka jak palec. „Gruby” początek ;)
Wierciliśmy dalej wokół znalezionego dołka i w końcu coś większego wzięło koledze, ale niestety się spięło. Zdarzenie to przywróciło nam motywację, jednak niestety więcej nic z tego miejsca nie wydłubaliśmy.
Poszliśmy więc dalej szukać jakiś spadów lub górek. Ja w jednej z dziur zacząłem ciągnąć małe okonki jednego za drugim, gdy nagle kompan bachnął rybę 28 cm. Przypadek?
Dalej dłubałem gluty, ale po chwili złowił następnego.
Co robić, trzeba było wiercić obok niego :)
No i się zaczęło – wyjęliśmy trochę ryb w rozmiarze 22-33 cm i siadło. Jednak w tym czasie udało mi się spiąć dość ładną rybę, a kumpel puścił jedną z mormyszką i druga też duża mu się spięła.
Jak nastąpiła przerwa w braniach poszedłem na inną część zbiornika porozmawiać z grupą miejscowych wędkarzy. W tym czasie kolega zdążył wyjąć i wypuścić 3 ryby po około 32-33 cm. Ominęło mnie, ale czasem trzeba się poświęcić i zrobić rekonesans.
Złapałem więc za zestawik z blaszką podlodową i woda znowu ożyła. Siekały takie po 22-28.
Jak przestały to ruszyliśmy dalej i łowiliśmy już tylko palczaki. Na okrasę udało mi się złowił dwa szczupaczki. Jeden pod wymiar, a drugiemu sporo brakowało 🙂
Na koniec dnia złowiliśmy jeszcze po 2 pasiaki około 25 cm.

okonie szczupak_3

Wyjazd mega udany. Morda długo się jeszcze cieszyła 🙂
W sumie wyjęliśmy pewnie koło 60 małych okonków i około 25 sztuk 25-33 cm.

Tags:

hlehle

About

Wędkarstwo moja pasja - cóż za banał! Nie zmienia to faktu, że ten banał dokładnie opisuje stan mojego umysłu :) Dodatkowo do niedawna, każdą wolną chwilę poświęcałem jeszcze na sport, ale organizm nie jest niezniszczalny i z wiekiem kontuzje skutecznie wybiły mi z głowy intensywne treningi. Żeby się nie nudzić podczas rehabilitacji , postanowiłem powrócić do pisania ... tak to też lubię robić ;) ... i tak o to powstał ten blog.

View all posts by

Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczka). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z ciasteczek. Więcej informacji

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z "ciasteczek". "Ciasteczka" używane są w celu dostosowania zawartości stron internetowych do preferencji użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych. Używane są również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika.

Zamknij