Hlehle Blog

Z notatnika wędkarza …

Piekielnica na muchę zamiast ciernika

Nadszedł czas „zaliczyć” w końcu ciernika w Hlehle Challenge 2016. Podszedłem do tematu ambitnie i postanowiłem to zrobić za pomocą muchówki. Wrzuciłem więc pedałki (takie malutkie sztuczne muszki) do pudełka i pojechałem nad rzeczkę, w której kiedyś pływało sporo tej kolczastej rybki i chyba tylko jej 🙂

Po dotarciu na miejsce stwierdziłem, że „łowisko” nic się nie zmieniło – dawno temu było brzydkie oraz skanalone i nadal jest takie same 😉 Niestety nie widziałem cierników, a kiedyś było ich masę. Za to pływało trochę kleni i innych „białorybów”, co wywołało moje zdziwienie. Czyżby nie był to jedynie zmeliorowany ściek? Faktycznie woda śmierdziała znacznie mniej niż za dawnych czasów 🙂

Niektóre klonki miały pod 40 cm, co jak na tak mały ciurek stanowiło nie lada okazy. Jeden nawet mi pacnął mikronimfę, ale się nie zaciął. Przez chwilę przeszło mi przez myśl żeby jednak założyć inne muchy i spróbować z kleksami, ale szybko się zreflektowałem – miały być cierniki  i będą cierniki! Trzeba trzymać się planu. Niestety … plany planami, ale cierników nie było 😛
Potem pojechałem nad znacznie większą rzekę w miejsce, którego nie widziałem kilkanaście lat. Trochę byłem zaskoczony – woda prawie stała. Ach te melioracje i inne MEW’ki srewki. Bagienko …

Pochodziłem chwilę bez wędki i się zawinąłem. Odcinek nie muchowy. Nadawał się najwyżej na karasiowe feederowanie 😛
Ostatecznie wylądowałem na jeszcze innej niedużej rzece. Dalej łowiłem na nimfy. Nawet udało mi się zauważyć pojedyncze cierniki, ale nie radziły sobie z „potężnymi” muchami ukręconymi na haczyku 18 🙂 Za to jako przyłów uwiesiła się całkiem spora piekielnica. Ostatni raz widziałem tę rybkę jak byłem dzieciakiem. Fajnie , że jeszcze żyją w naszych wodach.  Nadal miałem sporo brań drobnicy, ale nie dawałem rady nic zaciąć. W końcu jak coś usiadło, to był to całkiem spory, bo 25 centymetrowy, jelec.

Tak więc nie zaliczyłem ciernika, ale za to jest inny nowy gatunek – piekielnica i to na muchę, a na muchę powiadają liczy się podwójnie 😉

PS. Na terenie Polski gatunek ten jest objęty ścisłą ochroną gatunkową !

Tags:

hlehle

About

Wędkarstwo moja pasja - cóż za banał! Nie zmienia to faktu, że ten banał dokładnie opisuje stan mojego umysłu :) Dodatkowo do niedawna, każdą wolną chwilę poświęcałem jeszcze na sport, ale organizm nie jest niezniszczalny i z wiekiem kontuzje skutecznie wybiły mi z głowy intensywne treningi. Żeby się nie nudzić podczas rehabilitacji , postanowiłem powrócić do pisania ... tak to też lubię robić ;) ... i tak o to powstał ten blog.

View all posts by

Ta strona korzysta z plików cookie (ciasteczka). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z ciasteczek. Więcej informacji

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z "ciasteczek". "Ciasteczka" używane są w celu dostosowania zawartości stron internetowych do preferencji użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych. Używane są również w celu tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych co umożliwia ulepszanie ich struktury i zawartości, z wyłączeniem personalnej identyfikacji użytkownika.

Zamknij